Nienawiść i dyscyplina str 2

wroc-mini-off barb-mini-ico-off wiz-mini-ico-off mini-ico-krzyzowiec-ros-off monk-mini-ico-off witchdoctor_male demon-mini-ico-off

nienawisc-i-dyscyplina
 

przycisk-poprz-off kropka-str-off kropka-str-on2 kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off przycisk-dalej-off

 

Ellis Halstaff martwiła się o zdrowie córki.

Sahmantha leżała nieruchomo w łóżku na parterze. Na czole miała zimny, mokry kompres. Oddychała płytko.

Zeszłej nocy córka z krzykiem. Ellis, gdy wreszcie zdołała ją uspokoić, i spytała, co się stało, usłyszała:

—W mojej głowie jest coś niedobrego.

Bellik, uzdrowiciel Havenwood, odwiedził ją później; przygotował dla Sahm wywar, który miał pomóc dziewczynce w odpoczynku i zalecił zimną kąpiel.

Ale Sahm teraz spała. Ellis musiała jeszcze nakarmić synka, Ralyna, i zająć się kilkoma innymi sprawami przed zmierzchem. Kiedyś było jej łatwiej — zanim ojciec Sahm odszedł bez słowa, bez śladu, nie zostawiwszy nawet listu.

Ellis spojrzała na Sahm, wspominając jej ostatnie urodziny, kiedy to rezolutna siedmiolatka oświadczyła, że “od dziś sama o siebie zadba”, i że kategorycznie skończyła z obowiązkami domowymi. Pomyślała o serdecznym, spontanicznym śmiechu córki. Wspomniała, jak ledwie tydzień temu Sahm zdradziła jej w wielkim sekrecie, że zakochała się w małym Joshui Grayu, bo ma oczy jak ze snu.

Ellis pomodliła się do Akarata, by jej córka szybko wróciła do zdrowia, miała jeszcze wiele miłych snów i nie musiała się bać choroby, która ją dotknęła.

 

przycisk-poprz-off kropka-str-off kropka-str-on2 kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off kropka-str-off przycisk-dalej-off
Opublikowany: 2 stycznia 2013 - Ostatnia zmiana: 24 czerwca 2017